Seks opowiadanie: Kolega z osiedla

0
11

Siedziałam sobie sama w domu, na dworze było zimno i ciemno. Czytałam jakaś książkę… Poczułam się samotna gdyż chyba każdy marzy o kimś kto by Cię przytulił w zimowy wieczór. Po jakiś 10 minutach usłyszałam dzwonek do drzwi. Otworzyłam je i zobaczyłam Michała, bruneta z brązowymi oczami, był moim kolegą z osiedla, miałam wtedy 18 lat a on 21.
– Można? – powiedział Michał.
– Tak jasne. Popatrzyłam na niego, ehh pomyślałam zawsze mi się podobałeś…
– Herbaty? Kawy? Zapytałam.
– Herbaty

Poszłam do kuchni wstawiam wodę, poczekałam chwilkę, przyniosłam i postawiłam napój na stole. Michał siedział na moim łożku patrzył na mnie tak jakoś inaczej niż zawsze. Uśmiechnęłam się do niego. Odwzajemnił mój uśmiech.
– Zapomniałaś o czymś.
– Tak? Nie wydaje mi się. Odpowiedziałam
– A buziaka nie dostałem – spojrzał mi prosto w oczy…
– Ale…

Nie skończyłam nawet zadania gdy usta Michała delikatnie spoczęły na moich. Poddałam się tym pieszczotom. Jego pocałunki stawały się bardziej namiętne, jego jeżyk wtargnął do mych ust. Nigdy się tak nie czułam, poczułam jak odlatuję. Oderwał się ode mnie.
– I jak? zapytał.
– Cudownie… zaczerwieniłam się.

Objął mnie nagle ramieniem i przyciągnął mnie do siebie, teraz jego namiętne pocałunki stawały się coraz mocniejsze, czułam rosnące podniecenie, z każdym ruchem jego jeżyka rosła moja ochota na to abyśmy poszli razem do sypialni… A on jak wróżka odczytał chyba moje myśli, szliśmy do sypialni, a on nadal całował mnie, położył delikatnie na lóżko, jego usta spoczęły na mojej szyi, przesuwały się w dół, a jego dłonie rozpinały moją bluzeczkę. Jego oczom ukazały się moje piersi w czarnym koronkowym staniku. Sięgnął za plecy i rozpiął go. Zdjęłam z niego koszule, jego usta pieściły teraz moje sutki, poddawane jego pieszczotą szybko stały się twarde i nabrzmiałe. Zaczęłam rozpinać mu spodnie, on zrobił to samo… Zacząłem całować go po jego opalonym i umięśnionym brzuchu, był taki seksowny… Ściągnął ze mnie spodnie, zrobiłam to samo nie czekając ani chwili. Zobaczyłam jak jego męskość stoi już na baczność. Zsunął mi majteczki zaczął jeżykiem lizać mój brzuszek, zachodził coraz niżej i niżej, zaszedł w końcu do mojego łona, języczkiem wtargnął do środka, zaczął powoli lizać i wiercić, był przy tym bardzo delikatny a zarazem namiętny. Po chwili wyprostował się, ściągnęłam z niego bokserki. Oczom ukazał mi się widok jego męskiego przyrodzenia… Delikatnie zaczęłam lizać nie omijając żadnego miejsca, po chwili wzięłam go do ust. Patrzyłam jak Michał pręży się pod wpływem moich pieszczot. Odepchnął mnie lekko, położył na mnie i wszedł we mnie delikatnie a zarazem szybko. W końcu poczułam Go w sobie. Szepnęłam mu do ucha:
– Tak bardzo tego pragnęłam…

Odpowiedział – Wiem… Widziałem to w Twoich oczach. Też pragnąłem Cię od dawna… Zaczął delikatnie poruszać się we mnie, przyspieszył… Czułam jak fala gorąca i wielkiego podniecenia przeszywa mnie całą od stóp do głów. Wyszedł ze mnie.. .Odwrócił mnie na brzuch, powiedział żebym się podniosła i wypiela pupcie. Tak też zrobiłam… Tym razem wszedł we mnie gwałtownie, jęknęłam a on się spytał czy mnie bolało, odpowiedziałam że troszkę ale to nic… Zaczął poruszać się mocno i stanowczo… Trzymał ręce na moich pośladkach, dotykał moich pleców, głaszcząc je… Poczułam iż zbliżam się do orgazmu, on zresztą też zaczął już szczytować. Doszliśmy oboje prawie równocześnie. Leżałam potem w jego ramionach i rozmawialiśmy o tym co się stało. Potem Michał poszedł wziąć prysznic, zrobiłam to samo. Usiedliśmy na kanapie w salonie, Mój Kochanek dokończył swój napój, powiedział że było by cudownie gdybym została jego dziewczyną. Propozycja całkiem mnie zaskoczyła nie spodziewałam się tego po Michale. Jednak spojrzałam mu w oczy i powiedział ze bardzo chętnie. Jesteśmy już ponad rok ze sobą…