„Nareszcie weekend” – uśmiechnęłam się wychodząc szybkim krokiem ze szkoły. Pożegnałam się jeszcze ze znajomymi i udałam się prosto na przystanek autobusowy. Majowe słońce nadal nie ustępowało od ponad dwóch tygodni i z nieba lał się okropny żar.
– Ej, Aga! Zaczekaj! – od razu rozpoznałam głos mojej młodszej 11-letniej siostry.
– Weronika?
Były wakacje. Siedziałam na działce mojej koleżanki wraz z trzema osobami. Jedną z nich była właśnie Natalia, dwie pozostałe to chłopacy z mojego liceum – Konrad i Piotrek, których udało mi się namówić, żeby przyszli. Ten pierwszy szalenie mi się podobał, a i drugi miał w sobie coś interesującego, przyjaźnili się ze sobą. Było bardzo gorąco i trochę przeszkadzało…
Było jeszcze ciemno, gdy zbudziły nas ostre, pomarańczowe światła. Pomoc drogowa wreszcie do nas dotarła. Spojrzałem na zegarek. Była 4 rano. Babcia wyszła przez klapę bagażnika porozmawiać z panami, a my szybko ubraliśmy się w suche ubrania wcześniej dla nas przygotowane i również dołączyliśmy do wszystkich na zewnątrz. Było przeraźliwie zimno. Marzyłem tylko o tym, żeby…
Ta historia zdarzyła się naprawdę i to… bardzo niedawno.Studiuję na uniwersytecie. W ramach obowiązkowych godzin wychowania fizycznego zapisałem się na siatkówkę, jednak termin, w którym te zajęcia się odbywają jakoś nie bardzo mi pasuje, więc często się na nich nie pojawiam. Wiąże się to z koniecznością odrabiania nieobecności na jakichś innych zajęciach.
Paweł był stomatologiem z długą praktyką. Od ponad 15 lat leczył zęby, najpierw w państwowej przychodni, teraz w ośrodku niepublicznym. Był kawalerem. Choć na jego fotelu w gabinecie siadało już wiele kobiet, dziewczyn, atrakcyjnych, mniej atrakcyjnych, młodszych, starszych, a wiele z nich stanu wolnego, to jednak nigdy jakoś znajomość z nimi nie trwała dłużej, niż to było…
Moja siostra Nicole była najseksowniejszą laską, jaką kiedykolwiek widziałem w moim życiu. Sytuację komplikował fakt, że mieszkaliśmy razem z nią i mamą w małym domku na przedmieściach. Nasi rodzice rozstali się przed przed rokiem pozostawiając mnie w domu, w którym rządziły kobiety. Moja siostra miała wówczas 18 lat, ja miałem 16. Nigdy nie byłem wysokim chłopakiem…
Miałem wtedy 17 lat, był ciepły, wrześniowy dzień. Wróciłem ze szkoły, dom był pusty, rodzeństwa nie miałem a rodzice do późna byli w pracy. Zjadłem obiad a potem poszedłem do swojego pokoju i spakowałem plecak na jutro. Robiłem tak zawsze żeby wiedzieć czy mam coś do odrabiania. Potem usiadłem przed telewizorem i oglądałem jakiś kanał informacyjny. Zadzwonił telefon…
Wspomniałam ostatnio, że zdawało mi się, że widziałam mamę zapłakaną. Niestety to była prawda. Powód był następujący: mama poznała jakiegoś faceta, dużo młodszego od siebie, miał mieć podobno 25 lat. Zakochała się w nim do szaleństwa i oświadczyła tacie, że odchodzi od niego. Rzuca i jego i mnie, bo poznała miłość swego życia. Teraz dopiero wie, co znaczy kochać…
Jessica Owen miała osiemnaście lat i miał to być jejostatni wyjazd na kolonie. Mało brakowało, a by na niego niepojechała. Na szczęście jej urodziny przypadały napiętnastego września, a więc formalne warunki zostałyspełnione. Uczennica, niepełnoletnia, kolonie. To sięzgadzało.Na te kolonie, do Altfus, wyjeżdżała co roku. Co rokuspotykała tych samych ludzi, tych samych…

