Nie winne spotkanie w gronie znajomych. Jak zwykle przy tej okazji była tez flaszeczka, ale to, co się działo potem przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Powiem tylko tyle ze już kiedyś próbowałem przelecieć Kasie, bo tak miała na imię żona kolegi i koleżanka moja i mojej żony. I oczywiście nic z tego nie wyszło poza tym ze powiedziała o tym mojej żonie. Udało mi się to…
Mam czterdzieści pięć lat, od dwunastu lat jestem samotna, czy jak to mówią, jestem singielką. Niektórzy żartują, że zostałam panną po recyklingu, czyli z odzysku. Mam dwóch dorosłych synów, jeden założył już własną rodzinę, drugi oddał się pracy naukowej. Żyją własnym życiem, mają własne problemy, dlatego też zawsze powtarzam, że u mnie wszystko w porządku.

