Nigdy nie byłem typem faceta, który lubi się nad sobą użalać i przy okazji delikatnego przeziębienia kładzie się do łóżka. Dlatego, kiedy dopadła mnie grypa, całodzienne leżenie było dla po prostu karą. Najchętniej poszedłbym do pracy, ale zwyczajnie nie miałem siły, a dodatkowo lekarz nastraszył mnie, że jeśli nie poleżę przynajmniej przez tydzień mogę wylądować w…

