Była to moja pierwsza kobieta. Miałem wtedy 17 lat. Przyszła do mojej mamy w odwiedziny. Po kilku godzinach i kilku głębszych kieliszkach moja mama stwierdziła, że zostanie u nas na noc.
– Nie będziesz po nocy sama chodziła – powiedziała mama.
– Jak ci to nie sprawi kłopotu to zostanę – stwierdziła Marysia.
Ja miałem spać w swoim pokoju, a Marysia w pokoju…

