„Nareszcie weekend” – uśmiechnęłam się wychodząc szybkim krokiem ze szkoły. Pożegnałam się jeszcze ze znajomymi i udałam się prosto na przystanek autobusowy. Majowe słońce nadal nie ustępowało od ponad dwóch tygodni i z nieba lał się okropny żar.
– Ej, Aga! Zaczekaj! – od razu rozpoznałam głos mojej młodszej 11-letniej siostry.
– Weronika?

