Zbliżała się moja osiemnastka. Z jednej strony bardzo się z tego cieszyłam, nie będę musiała tłumaczyć się rodzicom z każdego wyjścia do klubu czy spędzenia nocy poza domem.
Moi rodzice nie należeli do osób zamożnych, dlatego też zakup ciuchów czy kosmetyków spoczywał wyłącznie na mojej głowie. Wiedziałam o tym doskonale i radziłam sobie całkiem nieźle. Za radą…

