Był gorący lipcowy dzień. Samotnie parkiem spacerowała długonoga blond-piękność. Włosy lekko powiewały jej na różne strony. Nagle przed nią pojawiła się czarna furgonetka, która minęła ją. Kobieta nie zauważyła, że auto stanęło tuż za nią. Tylne drzwi furgonu otworzyły się, a ze środka wyszło dwóch zamaskowanych mężczyzn w czarnych kombinezonach. Po cichu podbiegli…

