Wakacje z rodzicami wcale mi się nie uśmiechały. Miałem siedemnaście lat, czułem się prawie dorosły i nie zamierzałem spędzać dwóch tygodni w towarzystwie wapniaków. Niestety, moi starzy należeli do konserwatystów, nie było więc mowy o tym, by wyjechać pod namiot z kumplami. Mieszkaliśmy w małym pensjonacie na skraju mazurskiej wioski. Rodzice byli zachwyceni, ja zdecydowanie…

