Sposób na blondynkę

0
2358
Sposób na blondynkę

Mam dwadzieścia sześć lat, cudownego męża i rocznego synka. Własny dom i dobrą pracę, na zdrowie też nie narzekam. Wydawać się może, ze posiadam wszystko, co potrzebne do szczęścia, niestety, nie jest to prawda. Od narodzin dziecka nie czuję fizycznego pociągu do mojego męża, nie interesuje mnie żaden mężczyzna, kobiety zresztą też. Kilka razy próbowałam kochać się z Jarkiem, jednak każdy stosunek był bardzo bolesny i nieprzyjemny, zaczęłam więc unikać kontaktów intymnych. Ze swojego problemu zwierzyłam się Kasi, mojej najbliższej przyjaciółce. Kasia, jak zawsze, wysłuchała mnie z uwagą, po czym powiedziała:

– Majka, ty masz problemy z potencją. Viagra dla kobiet by ci się przydała.
– Słucham? Problemy z potencją mają faceci, a ja jestem kobietą – odpowiedziałam trochę zła.
– Majka, ja mówię poważnie. Sama przez to przechodziłam. Damian stawał na głowie, a ja wciąż odmawiałam, nie miałam ochoty na sex, a najmniejszy dotyk sprawiał mi ból, cierpiałam na tzw. suchość pochwy. Też tak masz?
– No… mam….
– Sama widzisz. Mnie pomogła viagra dla pań. Bezpieczny i skuteczny afrodyzjak, kupisz go w sex shopie albo w necie na przykład na stronie: best-libido.pl , gdzie również ja dokonałam kiedyś zakupu. Masz do wyboru tabletki i krem.

Viagra jest produkowana z naturalnych składników, nie martw się, że coś pójdzie nie tak, naprawdę działa. Odczujesz to ty i Jarek. Jeśli nie wierzysz zapytaj Damiana, jaką lwicą potrafię być w łóżku. A te orgazmy… – rozmarzyła się Kaśka. Z Damianem rozmawiać nie zamierzałam, nie raz i nie dwa dał mi do zrozumienia, że ma na mnie ochotę, a ja wiedziałam, że to mąż mojej najbliższej przyjaciółki, nie zamierzałam sprawiać jej przykrości. Poza tym ja też miałam męża, wspaniałego męża, nie potrafiłabym go zdradzić. Kilka dni zastanawiałam się nad tym, co powiedziała Kasia. Jarkowi nie wspomniałam o naszej rozmowie, jakoś było mi wstyd. Oczywiście próbował zainicjować intymną sytuację, dotykał mnie tak jak kiedyś, ja jednak nie czułam żadnej przyjemności. Kiedyś jego pieszczoty były dla mnie wyjątkowe, uwielbiałam, gdy ssał moje sutki, lizał cipkę, głaskał uda, teraz nie czułam nic poza bólem. Po tygodniu zadzwoniłam do przyjaciółki.
– Kasia, ta wiagra dla kobiet naprawdę działa? – zapytałam nieśmiało.
– Jasne! Mam jeszcze kilka tabletek, mogę ci dać, ja przeniosłam się na krem, Damian lubi mnie nim nacierać, to taka oryginalna gra wstępna – zaśmiała się przyjaciółka. Godzinę później Kasia stała przed moimi drzwiami z viagrą dla kobiet w ręku.

Udzieliła mi instrukcji i życzyła upojnej nocy. Połknęłam pigułkę, nie do końca wierząc w jej działanie. Potem wzięłam relaksującą kąpiel, stwierdziłam, że pomoże mi rozładować emocje. Chwilę później wrócił Jarek, odwiózł naszego synka do dziadków. Spojrzałam na męża i nagle poczułam, że chcę z nim uprawiać seks, tu i teraz, czyli w salonie na sofie lub w kuchni na stole. Było mi wszystko jedno gdzie, byle szybko i mocno. Zawsze byłam żądna przygód, lubiłam ostry sex, na początku małżeństwa pozwaliśmy sobie na wiele… Zdarłam ubranie z Jarka i zajęłam się jego klejnotami. Mąż nie krył zaskoczenia, ale odwzajemnił pieszczoty. Przełożył mnie przez kolano i dostałam kilka klapsów. Jego silne dłonie ugniatały moje piersi, zwinny język pieścił moje łono, schodząc niżej. Jarek przez krótką chwilę pieścił mnie oralnie, po czym energicznym ruchem wziął mnie od tyłu. Nasz sex był ostry i wyjątkowy, czuliśmy się niczym nastolatki, które kryją się przed rodzicami. Gdy było po wszystkim zadzwoniłam do Kaśki i powiedziałam, że viagra działa. Następnego dnia udałam się do sex shopu. Zakupiona przeze mnie Senstra okazała się równie skuteczna i efektowna jak wiagra. Problemy z potencją zniknęły, Jarek jest zachwycony, a ja czuję się spełniona nie tylko jako matka i żona, ale także jako kochanka.

randka