Agata od pięciu lat jest moją żoną. Wspaniałą i cudowną. Jej jedyną wadą jest kompleks małych piersi. Widzę, że moją żonę bardzo męczy ten problem, a ja nijak nie potrafię jej wytłumaczyć, że mi w zupełności wystarczają te jej naleśniczki. Jestem facetem, nie ukrywam, że podnieca mnie duży biust, ale jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma – jak to…